Zima, zima wszędzie

Jak pewnie zauważyliście od kilku dni pada, z różną intensywnością, śnieg. Jednak daleko im do opadów jakie nawiedziły województwo Warmińsko-Mazurskie. Klęska dotknęła ich już w święta Narodzenia Pańskiego i trwa nadal. Do walki z nią, oprócz wielu służb, zaprzęgnięto również policyjne śmigłowce Black Hawk !!! Pomagają one zlokalizować uszkodzenia linii energetycznych z góry.

W związku z nieprzewidywalnymi opadami śniegu, warunki na drogach zmieniają się błyskawicznie. Działanie służb odpowiedzialnych za utrzymanie dróg w stanie przejezdności na nic się zda w takich warunkach bo intensywne opady powodują niejednokrotnie, że po niedawnym odśnieżaniu po kwadransie nie ma już śladu. Zatem bezpieczeństwo na drogach zależy od naszej rozwagi!

Jeżdżę dużo chociaż nie tyle co zawodowcy ale przede wszystkim stosuję się do przepisów prawa o ruchu drogowym. Tak, łatwo mi to pisać po ponad 38 latach za kółkiem ale już dawno zrozumiałem, że przepisy są po to żeby je przestrzegać (chociaż nie raz je naginałem). Opłaciłem to kilkomaset złotych na mandaty i paroma tysiącami na naprawy samochodów uszkodzonych w czasie kolizji czy wypadków. Wszystko to nauczyło mnie właśnie tego, że przepisy są po to by je przestrzegać (chociaż czasami to trudne).

Dziś również wiem, że jak dla mnie, odśnieżanie dróg i chodników to zbędny wydatek (od lat ten tok myślenia stosuje burmistrz Bytomia). Przepisy Prawa o Ruchu Drogowym wyraźnie mówią, że:

  1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. (art. 19.1)
  2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
    1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
    2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
    3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.*

Zatem, jak pisałem wcześniej, wszystko w naszych rękach. Jedźmy ostrożnie a przede wszystkim pojazdy (jakie by one nie były) przygotowujmy do jazdy, chociażby kosztem spóźnienia do pracy. Prawem jest też określone jak ma wyglądać pojazd, który porusza się po drogach publicznych. A zatem musi on być:
– odśnieżony (żeby w czasie jazdy nie spadła nam czapa śniegu na przednią szybę, z którą wycieraczka nie da sobie rady, a nie daj boże bryła lodu)
– odlodzony (by widoczność z pozycji kierowcy była nieograniczona w każdą stronę).
Pojazd powinien posiadać odpowiednie ogumienie (zimowe, wielosezonowe w dobrym stanie technicznym). Sprawne wycieraczki (wszystkie) a w zbiorniku płyn do mycia szyb w dostatecznej ilości.

W warunkach zimowych warto mieć ze sobą zawsze:
– łopatę
– pełen zbiornik paliwa
– sprawną latarkę (najlepiej czołówkę)
– szczotkę (najlepiej solidną, żeby szybko odśnieżyć pojazd).

Nie zapominajmy również, że rozruch auta i wtedy odśnieżanie/odladzanie pojazdu przeszło do historii. Już od dawna obowiązują przepisy, że silnik na postoju może być uruchomiony tylko minutę – potem leci kara finansowa i punkty karne…

Szerokości moi drodzy i do zobaczenia w trasie.

*Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-ruchu-drogowym-16798732/art-19