Archiwum
· rocznik 2009 (11)
· rocznik 2010 (6)
· rocznik 2001 (4)
· rocznik 2008 (3)
· rocznik 2011 (2)
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Brak przeprowadzanych ankiet.
Pajacyk
Polecamy
Nauka Jazdy SPEED

Teatr Cigacice

TV Odra Zielona Góra

ŻEGNAJ LATO...

AktualnościWitamy jesień? Chyba tak, skoro lato pożegnaliśmy;)

Ano pożegnaliśmy i to nawet hucznie, ale po kolei (jak to mówił stary kolejarz).
Na pewno nie zaczęło się tak, jak to zaplanowali organizatorzy, jednak o szczegółach nie wspomnę, bo nie są warte uwagi. Wszystko więc zaczęło się z "pewnym" poślizgiem żeby nie powiedzieć, że z opóźnieniem. Jednak wszystko się odbyło według kolejności i założony plan został wykonany z nawiązką. Najlepszym dowodem tej nawiązki były uśmiechnięte twarze uczestników, tych co biesiadowali z organizatorami niemalże przy jednym stole i jednym ognisku. Bardzo dobra forma samozaopatrzenia sprawdziła się po raz kolejny. Mówiąc szczerze, to przy każdej następnej tego rodzaju biesiadzie będę gorącym orędownikiem tego typu organizacji imprez. Każdy z gości, który przychodzi do wspólnego stołu przynosi, choćby jedną potrawę i stawia wśród innych przyniesionych przez znajomych od stołu. Podobnie jak to bywało w szkole na Sylwestra grupy ludzi umawiają się i dekorują swój stół wszelakimi potrawami aby było do czego spraszać innych gości. Wiem, że nie wszystko jesteśmy w stanie sobie przynieść ale jak każdy coś przyniesie to już będzie pyszna zabawa i stół pełen pyszności.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że stało się tak (gromadzenie się przy jednym stole) dzięki, albo za przyczyną bufetu, który nie dość że się spóźnił to jeszcze nie ustawił dla swoich klientów stołów biesiadnych. Z tego samego powodu masa ludzi pożegnanie lata odstała na przystani tańcząc i sącząc złocisty napój w małych i dużych grupach towarzyskich. Jest to też wyzwanie dla organizatorów aby następnym razem postarali się o więcej stołów.
Wracając dalej do porządku imprezy to około siedemnastej zaczęła sie biesiada. Najpierw w małej grupie kilkunastu osób i przy dźwiękach muzyki mechanicznej z Sulechowskiego Domu Kultury. Z każdą chwilą jednak zaczęli przybywać nowi goście, uczestnicy ostatniej tegorocznej imprezy nad Odrą. Dźwięki muzyki spowodowały również przybycie na "Pożegnanie lata" tych nie zorientowanych, którzy nie czytają ogłoszeń i nie interesują się życiem wsi. Pocieszeniem (dla organizatorów) jest stały udział kilkunastu osób z Regionu, które nie opuszczają żadnej imprezy. Są to często krytykanci naszych poczynań na terenie regionu ale tym razem usłyszałem od nie jednego (z nich) wiele słów pochwały i otuchy. Pochwały dotyczyły naszych poczynan w kierunku organizacji imprez integrujących nasze środowisko. Przy okazji dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy ... ale to już inna "bajka".
Koło 17.45 rozpoczęły się gry i zabawy dla dzieci organizowane przez instruktora z SDK i nagradzającego każde osiągnięcie małych zawodników. Z resztą zawsze tak to się odbywa, aby zachęcić jak największą liczbę osób do udziału w turniejach. Byly tańce z hula hop, rzucanie piłką do celu, biegi w workach i wiele innych konkurencji wymagających od uczestników dużej sprawności ruchowej. Byly tez konkurencje taneczne, w których brali również udział i ci najmłodsi. Cały czas zmaganiom przyglądali się rodzice i dziadkowie, którzy dopingowali zawodników. W tym samym czasie starsi i dorośli integrowali się z napływającymi gośćmi oraz przyjmowali oficjalnych gości zaproszonych przez solectwo. Wśród nich byli: dyrektor Sulechowskiego Domu kultury oraz Burmistrz Sulechowa. Jak przystało na gospodarza gminy, obszedł dokładnie cały teren przystani i przywitał się ze wszystkimi. Burmistrz wraz z małżonką został z nami do zmroku i opuścił nas dopiero po nocnej przejażdżce po Odrze Galarą, kiedy to wraz z organizatorami wypłynęli odpalić sztuczne ognie na rzekę.
Cały czas trwała zabawa w miłej i sąsiedzkiej atmosferze. Większość zapewne miło będzie wspominać to wydarzenie ponieważ i po zakończeniu zostali jeszcze nad Odrą, przy ognisku racząc się zlocistymi napojami i podpiekając pozostałe wyroby.
Wielkie dzięki dla organizatorów, wśród których należy wymienić:
sołtysów Cigacic i Nowego Świata
Rady sołeckie wsi Cigacice, Górki Małe, Nowy Świat
i członków SRC.

Do zobaczenia za rok

Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?