36 tydzień minął
Właśnie zakończył się kolejny tydzień 2011 roku. Z przykrością muszę stwierdzić, że to nie pierwszy i nie ostatni w tym roku i miesiącu. Do końca jeszcze (już?) tylko 16 tygodni co daje niecałe 4 miesiące lub 110 dni. Ile by nie było trzeba je przeżyć i tyle. Myślę, że większość nie będzie miała z tym problemu czego i sobie życzę.
Wracając do tego co już za nami z minionego tygodnia warto wspomnieć o wytrwałych treningach zawodników Mewy (małych, dużych i oldbojów) przed kolejnymi spotkaniami w ligach. Treningi treningami a gra o punkty to inna para kaloszy. Na treningach, wiadomo gra się i trenuje ze swoimi i krzywdy nie zrobią. Mecz z drużyną walczącą o punkty jak i My to zażarta walka o każdy centymetr pola i jak najlepszy wynik. Występując w roli gospodarza gra jest szczególnie łatwa bo gra się na terenie obeznanym co do cm i jest łatwiej. Tak też było i w sobotę kiedy seniorzy Mewy gładko ograli Zryw Rzeczycę 7 - 0 (bramki zdobyli: Siemaszko - 3; Sołek - 3; Klemczyński - 1). Jak by mało było piłki nożnej w Leśnej Górze, w niedzielę grali tam oldboje Mewy Cigacice. Wynik jednak, mimo treningu był diametralnie inny. Do końca pierwszej połowy nawet był znośny bo tylko 2 - 4. Po gwizdku do drugiego starcia sytuacja się zmieniła znacznie i nie dość, że piłki ginęły w chaszczach (za płotem) to jeszcze często i gęsto wpadała do bramki a Nasi oldboje słabli. Ostatecznie oldboje Arcobalenco dali im solidne lanie bo 2 - 14. Sami przeciwnicy też byli zmęczeni już tym meczem ale to juz w końcu nie te lata...
Wracając do tego co już za nami z minionego tygodnia warto wspomnieć o wytrwałych treningach zawodników Mewy (małych, dużych i oldbojów) przed kolejnymi spotkaniami w ligach. Treningi treningami a gra o punkty to inna para kaloszy. Na treningach, wiadomo gra się i trenuje ze swoimi i krzywdy nie zrobią. Mecz z drużyną walczącą o punkty jak i My to zażarta walka o każdy centymetr pola i jak najlepszy wynik. Występując w roli gospodarza gra jest szczególnie łatwa bo gra się na terenie obeznanym co do cm i jest łatwiej. Tak też było i w sobotę kiedy seniorzy Mewy gładko ograli Zryw Rzeczycę 7 - 0 (bramki zdobyli: Siemaszko - 3; Sołek - 3; Klemczyński - 1). Jak by mało było piłki nożnej w Leśnej Górze, w niedzielę grali tam oldboje Mewy Cigacice. Wynik jednak, mimo treningu był diametralnie inny. Do końca pierwszej połowy nawet był znośny bo tylko 2 - 4. Po gwizdku do drugiego starcia sytuacja się zmieniła znacznie i nie dość, że piłki ginęły w chaszczach (za płotem) to jeszcze często i gęsto wpadała do bramki a Nasi oldboje słabli. Ostatecznie oldboje Arcobalenco dali im solidne lanie bo 2 - 14. Sami przeciwnicy też byli zmęczeni już tym meczem ale to juz w końcu nie te lata...

ale miał wykop (I połowa) Arcobalenco atakował

Siema przedziera się prawą stroną (za dwójką)

Przemek też prawą atakuje...

a tak grają następcy tych co graja na murawie w niedzielne popołudnie ;)
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?



