Wakacje, znów mamy..
Wakacje, znów mamy wakacje,
przekwitły już bzy a także akacje
na pewno więc czas na wypoczynek
od pracy i od ...
Jednym słowem labaaa. Jak laba to wyjazdy i zwiedzanie, wypoczywanie. Jedni latają do Warszawy, inni jadą na jeziora, jeszcze inni spędzają urlopy nad morzem. Jeszcze inni na włóczęgę wybierają bliższe lub dalsze okolice. Szukają specyficznych wrażeń w starych budowlach fortecznych pozostałych po ostatniej wojnie. Spragnieni wrażeń i wspaniałych widoków zjeżdżają nad Odrę do przystani cigacickiej aby popływać na byle czym czy też pod fachową opieką "wilków rzecznych" w miłej scenerii i atmosferze popływać galarem po Odrze. Przy okazji odwiedzają nasze piękne Cigacice podążając przygotowaną i utrzymywaną przez Stowarzyszenie Regionu Cigacic, ścieżką historyczno - przyrodniczą (od Kościoła Michała Archanioła poprzez port, z bogatą historią i zabytkowym żurawiem (jeszcze działającym), most z 1925 roku, rzekę Odrę oraz liczne fortyfikacje i zabytki przyrody nadodrzańskiej. Taką też wycieczkę w ostatnią sobotę (17.07.2011) swoim miłośnikom zafundowało Stowarzyszenie Miłośników Twierdzy Głogów. Przybyli oni w prawie 40 osobowej grupie do naszego regionu celem zapoznania się z walorami naszego regionu. Swoje spacerowanie rozpoczęli oczywiście od naszej perełki czyli portu i przystani nadodrzańskiej.
Niektórzy z nich (jako głogowianie) żałowali bardzo, iż Głogów nie załapał się do lubuskiego bo w dolnośląskim stanowi tylko peryferie. Jako ten skraj nie mogą liczyć na jakiekolwiek wsparcie "stolicy" w swoich staraniach o fundusze z unii czy województwa. Bez tego też mają osiągnięcia ale to tylko dzięki paru zapaleńcom miłującym swoje miasto.
Następnym etapem ich wędrówki po naszym regionie była wieś którą minęli w centrum podążając na most i wał przeciw powodziowy na przeciwległym brzegu Odry. Po pokonaniu tego zatrzymali się przy obelisku poświęconym pamięci poległych (z obu stron) żołnierzy w boju z 1945 roku. Cała grupa przemaszerowała następnie szlakiem ścieżki dydaktycznej aż do samego końca zaglądając do każdego schronu na swojej trasie. O każdym z nich opowiadał im niestrudzenie pan Marek Wożniak z Głogowa, który to namówił ekipę z Twierdzy Głogów na taką wyprawę. Kiedy w końcu dotarli do schronu bojowego 702 na końcu ścieżki rozsiedli się na przygotowanych wcześniej (przez gospodarzy obiektu) pniakach wygodnie rozprostowując swe zmęczone kończyny. Na spragnionych i głodnych wędrowców czekały tu również pieczone kiełbaski i różne napoje. Po chwili odpoczynku ustawili się w kolejeczkę, którą organizatorzy wyprawy szybko i sprawnie obsłużyli. Co było dalej widać doskonale na zdjęciach poniżej...






Kiedy głodni i spragnieni się nasycili rozpoczęli zwiedzanie naszego obiektu o nr 702 którego sława sięga już nie tylko naszych granic (parę dni wcześniej odwiedzili nas goście z Wielkiej Brytani).

Gości z Głogowa interesowały wszyskie elementy wyposażenia schronu włącznie ze śrubami i rurkami wystającymi ze ścian.


widok ze schronu na obozowisko

widok na obiekt po renowacji i towarzystwo z Głogowa


a kiedy nastał czas rozstania wielu nie mogło oderwać oczu od naszej perły

Gospodarze obiektu żegnając namawiali do kolejnych odwiedzin w naszym skansenie...
Pozdrawiam
Waldemar Włodek
przekwitły już bzy a także akacje
na pewno więc czas na wypoczynek
od pracy i od ...
Jednym słowem labaaa. Jak laba to wyjazdy i zwiedzanie, wypoczywanie. Jedni latają do Warszawy, inni jadą na jeziora, jeszcze inni spędzają urlopy nad morzem. Jeszcze inni na włóczęgę wybierają bliższe lub dalsze okolice. Szukają specyficznych wrażeń w starych budowlach fortecznych pozostałych po ostatniej wojnie. Spragnieni wrażeń i wspaniałych widoków zjeżdżają nad Odrę do przystani cigacickiej aby popływać na byle czym czy też pod fachową opieką "wilków rzecznych" w miłej scenerii i atmosferze popływać galarem po Odrze. Przy okazji odwiedzają nasze piękne Cigacice podążając przygotowaną i utrzymywaną przez Stowarzyszenie Regionu Cigacic, ścieżką historyczno - przyrodniczą (od Kościoła Michała Archanioła poprzez port, z bogatą historią i zabytkowym żurawiem (jeszcze działającym), most z 1925 roku, rzekę Odrę oraz liczne fortyfikacje i zabytki przyrody nadodrzańskiej. Taką też wycieczkę w ostatnią sobotę (17.07.2011) swoim miłośnikom zafundowało Stowarzyszenie Miłośników Twierdzy Głogów. Przybyli oni w prawie 40 osobowej grupie do naszego regionu celem zapoznania się z walorami naszego regionu. Swoje spacerowanie rozpoczęli oczywiście od naszej perełki czyli portu i przystani nadodrzańskiej.
Niektórzy z nich (jako głogowianie) żałowali bardzo, iż Głogów nie załapał się do lubuskiego bo w dolnośląskim stanowi tylko peryferie. Jako ten skraj nie mogą liczyć na jakiekolwiek wsparcie "stolicy" w swoich staraniach o fundusze z unii czy województwa. Bez tego też mają osiągnięcia ale to tylko dzięki paru zapaleńcom miłującym swoje miasto.
Następnym etapem ich wędrówki po naszym regionie była wieś którą minęli w centrum podążając na most i wał przeciw powodziowy na przeciwległym brzegu Odry. Po pokonaniu tego zatrzymali się przy obelisku poświęconym pamięci poległych (z obu stron) żołnierzy w boju z 1945 roku. Cała grupa przemaszerowała następnie szlakiem ścieżki dydaktycznej aż do samego końca zaglądając do każdego schronu na swojej trasie. O każdym z nich opowiadał im niestrudzenie pan Marek Wożniak z Głogowa, który to namówił ekipę z Twierdzy Głogów na taką wyprawę. Kiedy w końcu dotarli do schronu bojowego 702 na końcu ścieżki rozsiedli się na przygotowanych wcześniej (przez gospodarzy obiektu) pniakach wygodnie rozprostowując swe zmęczone kończyny. Na spragnionych i głodnych wędrowców czekały tu również pieczone kiełbaski i różne napoje. Po chwili odpoczynku ustawili się w kolejeczkę, którą organizatorzy wyprawy szybko i sprawnie obsłużyli. Co było dalej widać doskonale na zdjęciach poniżej...






Kiedy głodni i spragnieni się nasycili rozpoczęli zwiedzanie naszego obiektu o nr 702 którego sława sięga już nie tylko naszych granic (parę dni wcześniej odwiedzili nas goście z Wielkiej Brytani).

Gości z Głogowa interesowały wszyskie elementy wyposażenia schronu włącznie ze śrubami i rurkami wystającymi ze ścian.


widok ze schronu na obozowisko

widok na obiekt po renowacji i towarzystwo z Głogowa


a kiedy nastał czas rozstania wielu nie mogło oderwać oczu od naszej perły

Gospodarze obiektu żegnając namawiali do kolejnych odwiedzin w naszym skansenie...
Pozdrawiam
Waldemar Włodek
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?



