O WŁOS OD...
Skłamałbym pisząc, że byłem niemalże świadkiem tego zdarzenia ale z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć że moja połowica ;) to widziała swoimi uszami a potem oczami.Kiedy 2 czerwca późnym popołudniem porządkowała podwórko nagle gwałtowna eksplozja spowodowała, że aż podskoczyła w miejscu w którym stała. Następnie usłyszała pisk opon i zgrzyt metalu o jezdnię. W kilka minut później, kiedy wróciłem z Sulechowa zauważyłem (na zakręcie koło mojego domu) trójkąt ostrzegawczy ustawiony zgodnie z przepisami za uszkodzonym pojazdem. Kiedy poszedłem sprawdzić co się stało i czy nie trzeba pomoc okazało sie że to Nissan patrol (starszy model) właśnie stracił bezpowrotnie oponę i felgę. Kierowca pokazał mi tylko ostry kamień, który był najprawdopodobniej przyczyną rozerwania opony. Po jej oględzinach stwierdziłem że rzeczywiście nie ma co naprawiać bo długość rozdarcia to kilkadziesiąt centymetrów!!! Kierowca podczas wymiany koła na zapasowe cichutko złorzeczył i żalił się że sama opona to około 700 PLN. Powiedział mi również, że dobrze że silne ma ręce bo jak nic "zachaczyłby" tą tablice za którą stoi na zdjęciu.

Zresztą dokładnie to widać! A więc nieszczęście większego kalibru było całkiem blisko!!! Uff, dobrze że tak to się tylko skończyło...
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?



