Galary przyciągają do Cigacic
Powódź zahamowała promocję przejażdżek galarami po Odrze - sądzi Roman Włoch, bosman portu w Cigacicach. Ale teraz galary "wracają do gry”. - Bomba! Mam super wrażenia - mówi o sobotniej wyprawie wodnej pan Leszek.
Kilka miesięcy temu pojechaliśmy do tartaku w Klępsku, gdzie dwóch panów, Dariusz Kawecki i Piotr Włoch, wzięło się za budowę dwóch galarów. Są to płaskodenne łodzie z silnikiem, zdolne przyjąć na pokład 12 osób. W sam raz na wycieczki wzdłuż brzegów Odry, na pikniki na wodzie i inne przyjemności.
- Dopóki nie pojawią się na Odrze statki wycieczkowe, galary na pewno będą przydatne - ocenia Józef Gałązka, były marynarz odrzański i były sołtys Cigacic.
Jego zdanie potwierdza zeszłoroczna próba z jednym tylko, na dodatek wypożyczonym, galarem. - Wtedy, w sierpniu, przewiozłem ponad 800 osób - wspomina Roman Włoch, bosman cigacickiego portu, zarazem pracownik ośrodka sportu w Sulechowie. - Telefony z rezerwacją urywały się, a ja po prostu padałem ze zmęczenia na pysk.
więcej na stronach Gazety Lubuskiej...
Ze swojej strony dodam, wbrew różnym opiniom wysłuchiwanym z różnych stron, że wszystko (no może prawie) co robi samozwańczy "bosman" portu w Cigacicach ma sens i znaczenie. Przyczynia się On jak nikt w Cigacicach do rozsławiania naszej wsi w kraju i za granicą. Wielu z mieszkańców wsi nawet może nie wie kto zać ale jest to ważna persona naszego Regionu. Nie znaczy to wcale, że nie ma nikogo więcej w Cigacicach o takim sercu i zapale do pracy społecznej. Szkoda, tylko że jest ich coraz mniej i w wieku mocno dojrzałym...
Kilka miesięcy temu pojechaliśmy do tartaku w Klępsku, gdzie dwóch panów, Dariusz Kawecki i Piotr Włoch, wzięło się za budowę dwóch galarów. Są to płaskodenne łodzie z silnikiem, zdolne przyjąć na pokład 12 osób. W sam raz na wycieczki wzdłuż brzegów Odry, na pikniki na wodzie i inne przyjemności.
- Dopóki nie pojawią się na Odrze statki wycieczkowe, galary na pewno będą przydatne - ocenia Józef Gałązka, były marynarz odrzański i były sołtys Cigacic.
Jego zdanie potwierdza zeszłoroczna próba z jednym tylko, na dodatek wypożyczonym, galarem. - Wtedy, w sierpniu, przewiozłem ponad 800 osób - wspomina Roman Włoch, bosman cigacickiego portu, zarazem pracownik ośrodka sportu w Sulechowie. - Telefony z rezerwacją urywały się, a ja po prostu padałem ze zmęczenia na pysk.
więcej na stronach Gazety Lubuskiej...
Ze swojej strony dodam, wbrew różnym opiniom wysłuchiwanym z różnych stron, że wszystko (no może prawie) co robi samozwańczy "bosman" portu w Cigacicach ma sens i znaczenie. Przyczynia się On jak nikt w Cigacicach do rozsławiania naszej wsi w kraju i za granicą. Wielu z mieszkańców wsi nawet może nie wie kto zać ale jest to ważna persona naszego Regionu. Nie znaczy to wcale, że nie ma nikogo więcej w Cigacicach o takim sercu i zapale do pracy społecznej. Szkoda, tylko że jest ich coraz mniej i w wieku mocno dojrzałym...
wwlodek

kontakt do sterników na galarach:
531 559 930 - 531 559 931
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?





I galarem też płynęłam. Super inicjatywa! A panowie Piotr i Dariusz mili niezwykle