nasza ławka

Sprawa się miała następująco:co dnia dzieci odprowadzane przez dorosłych do krzyżowki stały na poboczu przebierając nóżkami. Kiedy nic nie jechało dreptały ;) sobie po jezdni lub poboczem w tą i nazad. Przyszły ciepłe dni i dzieci wymyśliły sobie, że dobrze by było mieć na czym posiedzić ... Jak pomyślały tak i zrobiły. Znaczy się zrobiły sobie ławeczkę. Było to we wtorek 28 kwietnia, późnym popołudniem. Troje śmiałków przemaszerowało z deskami i kołkami na krzyżówkę i zmajstrowało (jak na swoje możliwości) sprytną ławeczkę. Nic tylko pochwalić ich inicjatywę, tym bardziej, że chyba nikt z ich obejścia o tym nie wiedział.
Następnego dnia jednak (a może jeszcze następnego) przejeżdżając koło nich rowerkiem, czekających na szkolny autobus zapytałem czemu nie siedzą?
Wodpowiedzi usłyszałem że ławka jest nie skończona bo brudzi.
Jednak następnego dnia widziałem, że juz siadali na nią bo ktoś im ją wygładził i pomalował.
Komentarze
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?




